Ułatwienia dostępu
PL EN

ul. Zawiszy Czarnego 1
81-374 Gdynia  
+48 58 662 09 55

wt. – czw . . . 10–18
pt . . . . . . . . . 12–20
sob., ndz . . .  10–17

ulgowy  . . . . 7 zł
normalny . . 15 zł
rodzinny .  . 40 zł

Walory militarne skrawka Kępy Oksywskiej, zwanego Cyplem Oksywskim, zostały zauważone już we wczesnym średniowieczu. To właśnie w tym okresie wybudowano gród, który miał bronić mieszkańców dwóch osad zlokalizowanych na terenie dzisiejszego cmentarza Marynarki Wojennej oraz kościoła św. Michała Archanioła przy ul. Arciszewskich. Gród przestał istnieć najprawdopodobniej w okresie, z którego pochodzą pierwsze pisemne wzmianki o wsi Oksywie (I poł. XIII wieku) a wszelkie ślady wskazujące na jego istnienie zostały zatarte przez czas. Kilka wieków później potencjał militarny tego terenu został ponownie doceniony.

Stanowisko ogniowe nr 1 baterii „Canet”, wrzesień 1939 (ze zbiorów Muzeum Miasta Gdyni).

Oksywie na tle początków polskiej artylerii nadbrzeżnej

Początki polskiej artylerii nadbrzeżnej na terenie dzisiejszej Gdyni sięgają roku 1920, kiedy gdyński port istniał jedynie w sferze rozważań i mają bezpośredni związek z Pułkiem Artylerii Nadbrzeżnej w Pucku (1920-1922). W ramach PAN zorganizowano III Dywizjon Artylerii Nadbrzeżnej z siedzibą w Oksywiu, pod który podlegała 6. bateria ciężka w Małym Kacku oraz 7. bateria ruchoma w Oksywiu. Według niektórych publikacji wymieniona 7. bateria ruchoma była zlokalizowana na Cyplu Oksywskim, aczkolwiek ta teza nie znajduje potwierdzenia w źródłach. Ze względu na brak finansowych perspektyw na rozbudowę i utrzymanie istniejącego wówczas systemu, na początku 1922 roku Pułk Artylerii Nadbrzeżnej zlikwidowano, zaś koncepcje stworzenia polskiej artylerii nadbrzeżnej do lat trzydziestych istniały jedynie „na papierze”.

Krótka historia powstania oraz podległość baterii „Canet”

Pierwszą baterię nadbrzeżną wybudowano na początku lat trzydziestych. Mowa o oksywskiej baterii „Canet”, która miała zapewnić obronę podejścia do portu w Gdyni. Nie bez znaczenia był również fakt, że zakupione w 1925 roku dwie francuskie armaty Canet wz. 91/92 okazały się zbyt ciężkie dla kanonierek ORP Komendant Piłsudski i ORP Generał Haller, więc szukano dla nich nowej lokalizacji. Obie armaty planowano początkowo ustawić na dwóch płaskodennych barkach lub torach kolejowych, ale docelowo wybrano stanowiska na Cyplu Oksywskim w bezpośredniej bliskości latarni morskiej.

Plan armaty Canet wz. 91/92 uwzględniający modernizację armat z 1916 r., polegającą na obróceniu luf o 180 stopni względem podstawy. Dwie armaty tego typu stanowiły uzbrojenie baterii „Canet” i w 1939 r. broniły podejścia do portu w Gdyni (ze zbiorów Service Historique de la Défense de Châtellerault).
Uproszczony schemat oraz najważniejsze dane techniczne armaty Canet wz. 91/92 kal. 100 mm (ze zbiorów Centralnego Archiwum Wojskowego w Warszawie).

Za opracowanie projektu baterii odpowiedzialny był kapitan saper Mieczysław Kruszewski z Szefostwa Fortyfikacji Wybrzeża Morskiego, autor późniejszego projektu ufortyfikowania Wojskowej Składnicy Tranzytowej „Westerplatte”. Baterię wybudowano w latach 1931-32. W pierwszej kolejności wzniesiono stanowiska ogniowe, a w drugiej zbudowano schrony amunicyjne wraz z wyciągiem wagonikowym, służącym do transportu amunicji, na co wskazują dokumenty niemieckiego wywiadu.

Zdjęcie lotnicze wykonane przez wywiad niemiecki w trakcie budowy baterii „Canet”. Widoczne stanowiska ogniowe i wykopy pod budowe schronów amunicyjnych, 1931/32 (ze zbiorów Bundesarchiv Militararchiv Freiburg).

W początkowym okresie służby bateria „Canet” podlegała pod utworzoną w 1931 roku Kompanię Artylerii Nadbrzeżnej jako I Pluton, a w czerwcu 1935 roku wcielono ją do nowopowstałego Dywizjonu Artylerii Nadbrzeżnej w Helu jako XIII Baterię. W 1937 roku została wyłączona ze składu DAN i włączona do 1. Morskiego Dywizjonu Art. Plot. jako XI Bateria.

Opis obiektów baterii „Canet”

Oba stanowiska ogniowe baterii posiadały formę betonowych podstaw o średnicy ok. 6 m z kanałami technicznymi, do których dostęp był zapewniony przez właz o wymiarach ok. 0,85 x 0,85 m znajdujący się przy każdej z działobitni. W wąwozie przyległym do Cypla Oksywskiego wybudowano dwa schrony amunicyjne: jeden dla pocisków, drugi dla ładunków prochowych. Oba schrony miały podobną konstrukcję, co wynika bezpośrednio z analizy zdjęć archiwalnych, aczkolwiek trudno dokonać precyzyjnej rekonstrukcji schronu na pociski ze względu na duży stopień zniszczenia obiektu, dokonanego w trakcie obrony Kępy Oksywskiej we wrześniu 1939 roku. Magazyn na ładunki zachował się do dziś w dobrym stanie i posiada formę żelbetowego schronu o wymiarach 8 x 6,3 m ze ścianami zewnętrznymi grubości 0,42 m, ścianami wewnętrznymi grubości 0,1 m oraz stropem o grubości ~ 0,6 m. Główne pomieszczenie magazynowe o wymiarach 5,95 x 2,8 m otaczał wąski korytarz powietrzny o szerokości 0,6 m, zamykany drewnianymi drzwiami z dwóch stron. Do opisywanego pomieszczenia prowadził korytarz wejściowy o długości 3,45 m i szerokości 1,1 m, w którym umieszczono wnękę telefoniczną z prowadnicą na kabel. Korytarz zakończony był małym pomieszczeniem technicznym o wymiarach 1,3 x 1,1 m, przeznaczonym najprawdopodobniej na ręczny wentylator.

Rysunek schronu magazynowego na ładunki baterii „Canet”, 2022, rys. Kamil Sarapuk
Schron na ładunki baterii „Canet” współcześnie, 2022, fot. Kamil Sarapuk
Zniszczony schron na pociski baterii „Canet”, wrzesień 1939 (ze zbiorów autora).
Częściowo odbudowany po wojnie, schron na pociski baterii „Canet”, 2022, fot. Kamil Sarapuk.

Między dwoma schronami wybudowano wagonikowy wyciąg amunicyjny, który służył do transportu amunicji po zboczu wąwozu z magazynów na górną część Cypla Oksywskiego, gdzie zlokalizowane były stanowiska ogniowe. Wyciąg miał formę betonowego „koryta” o długości ok. 16 m i szerokości 1,2 m. Wewnątrz ułożono tory o rozstawie 600 mm.

Adolf Hitler i Hermann Goering przy zamaskowanym wyciągu amunicyjnym baterii „Canet” na Oksywiu, wrzesień 1939 (ze zbiorów autora).
Wyciąg amunicyjny baterii „Canet”, 2022, fot. Kamil Sarapuk.

Ostatnim obiektem fortyfikacyjnym wybudowanym dla baterii „Canet” był magazyn na podręczny zapas amunicji, wzniesiony w pobliżu stanowiska ogniowego nr 2. W trakcie walk 2 września 1939 roku baterie dozbrojono, tworząc w improwizowany sposób stanowiska dla dwóch przestarzałych armat Hotchkiss wz. 85 kal. 47 mm, które zlokalizowano po drugiej stronie wąwozu (w którym m.in. znajdowały się schrony amunicyjne baterii). W końcowym okresie służby koszary baterii stanowił budynek dawnej latarni morskiej Oksywie, wygaszonej w 1933 roku.

Wrzesień 1939 i późniejsze losy

Zachowane dzienniki bojowe jednostek Kriegsmarine (KTB) oraz sprawozdanie z walk baterii „Canet” opracowane przez chor. mar. Stanisława Brychcego pozwalają dość precyzyjnie odtworzyć przebieg walk, który szerzej będzie przybliżany w ramach projektu Gdynia Forteczna. W trakcie okupacji niemieckiej walory lokalizacji Cypla Oksywskiego zostały ponownie docenione i na terenie dawnej baterii „Canet” wybudowano baterię przeciwlotniczą Marine Flak Batterie “Oxhoft”. Stworzono cztery stanowiska ogniowe dla armat SKC/32 kal. 105 mm. Wybudowano także schron kierowania ogniem o zbliżonej konstrukcji do schronów typu Fl 184 (powszechnie budowanych dla baterii obrony przeciwlotniczej Gotenhafen), pomniejszony o część pomieszczeń. Analogicznej konstrukcji schrony powstały w Wielkim Kacku i Redłowie, jednak do dziś zachował się tylko drugi z nich.

Po wojnie w latach 1955-57 na terenie Cypla Oksywskiego wzniesiono 28. Baterię Artylerii Stałej, która uzbrojona była w cztery armaty B-34U kal. 100 mm. Dla 28. BAS wybudowano cztery stanowiska ogniowe połączone podziemnym przejściem wraz z ośmioma pomieszczeniami przeznaczonymi na komory amunicyjne. W tym celu wykorzystano dwa istniejące obiekty, które włączono do podziemnego ciągu komunikacyjnego – na jedną z komór przeznaczono przedwojenny schron na podręczny zapas amunicji baterii „Canet”, a na drugą niemiecki schron kierowania ogniem MFB “Oxhoft”. Dodatkowo zbudowano centralę artyleryjską, główny punkt kierowania ogniem połączony ze stanowiskiem dowodzenia oraz schron załogi. Na potrzeby 28. BAS zaadaptowano również przedwojenny schron na ładunki baterii „Canet” oraz rozpoczęto adaptację zniszczonego schronu na pociski. 28. BAS została rozformowana w czerwcu 1974 roku i w tym samym czasie na Cyplu Oksywskim sformowano 113. Baterię Przeciwlotniczą uzbrojoną w 6 armat kal. 57 mm, dla której wybudowano sześć stanowisk ogniowych z prefabrykowanych płyt (cztery z nich znajdowały się w miejscach stanowisk niemieckiej Marine Flak Batterie “Oxhoft”).

Do dziś zachowała się zdecydowanie większa część infrastruktury fortyfikacyjnej budowanej w latach 1931-1974. Niestety ze względu na brak odpowiedniego zabezpieczenia obiektów i terenu, na którym się znajdują, postępuje stopniowa dewastacja zabytków architektury militarnej Cypla Oksywskiego. Niewątpliwie bliskość Cmentarza Marynarki Wojennej oraz Kwatery Pamięci, gdzie pochowany jest m.in. adm. Józef Unrug, stwarza argumenty do lepszego i godniejszego zagospodarowania terenu dawnej Baterii Canet i należy wykazywać nadzieję że ten potencjał zostanie niebawem dostrzeżony.

Kamil Sarapuk

Stowarzyszenie „Wiatr od Morza” w ramach projektu „Wirtualne Oksywie 1939” tworzy wirtualną rekonstrukcję Oksywia na stan z roku 1939 r. (na chwilę przed wybuchem wojny) z przeznaczeniem na zwiedzanie w technologii wirtualnej rzeczywistości – na ilustracji modele armaty Canet wz. 91/92 oraz latarni morskiej Oksywie wykonane na potrzeby opisanego projektu.
Mauzoleum gen. Gustawa Orlicz-Dreszera, wybudowano w 1939 r. na terenie przy baterii oraz latarnia morska Oksywie, projekt Wirtualne Oksywie 1939 stowarzyszenia Wiatr od Morza.
Stanowiska ogniowe baterii Canet, projekt Wirtualne Oksywie 1939 stowarzyszenia Wiatr od Morza.

4 maja 2022 roku Henryk Baranowski obchodziłby swoje dziewięćdziesiąte urodziny. Ten czołowy polski malarz dokumentalista urodził się w 1932 roku w Starogardzie Gdańskim. W 1945 roku rozpoczął naukę w szkole i zamieszkał u ukochanej babci Marty, której podarował swój pierwszy obraz olejny. Rysował od dziecka, głównie do „teczki”. Po ukończeniu nauki w 1948 roku wyjechał do Gdyni. Został przyjęty do Państwowego Ogniska Kultury Plastycznej w Sopocie, gdzie pod kierunkiem wielu doświadczonych wykładowców doskonalił swoje umiejętności. Od początku uwielbiał malować w plenerze. Wkrótce przyjęto go w charakterze wolnego słuchacza do Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Sopocie, a już we wrześniu 1952 roku zaprezentował swoją pierwszą indywidualną wystawę w salonie sztuki „Cyganeria” przy ul. 3 Maja w Gdyni. W tym samym roku został powołany do służby wojskowej, którą odbył w Pracowni Plastycznej przy Klubie Oficerskim Pomorskiego Okręgu Wojskowego w Bydgoszczy. Po krótkiej przerwie sam zgłosił się w 1956 roku do Marynarki Wojennej, dzięki której zwiedził m.in. obszar basenu Morza Śródziemnego i Bliski Wschód. Rejsy te miały ogromny wpływ na udoskonalenie warsztatu malarskiego i wzbogacenie palety barw. Baranowski malował i szkicował podczas sztormów, manewrów, w każdej możliwej chwili – wówczas przypisano mu tytuł „reportera z paletą”.

Wszystko było dla niego ciekawe i warte uwiecznienia, fascynowało go morze i jego zmienność, uwielbiał żeglarstwo. Malował także pejzaże górskie, obrazy religijne, martwe natury i autoportrety, ale to marynistyka była mu najbliższa. „Dla mnie kadłub statku na pochylni czy w doku jest równie interesujący, jak talia najpiękniejszej kobiety. Widzę podobne, bujne i niezwykle inspirujące kształty… A ile wypatrzeć można na tych nie pomalowanych, zardzewiałych burtach kolorów. Jak pięknie się odbijają w spokojnych wodach portu. Czy to nie pobudza wyobraźni, nie motywuje?” – mówił artysta[1]. Uwielbiał malować w małych przystaniach, portach jachtowych, w miejscach z których rozciągał się piękny widok na miasto.

Panorama Gdyni

Jednemu z ujęć gdyńskiego krajobrazu namalowanemu przez Henryka Baranowskiego warto przyjrzeć się bliżej. Wysoki na ok. 25 cm i szeroki na 100 cm obraz olejny zatytułowany Panorama Gdyni powstał w 1963 roku (nr inw. MMG/SZ/1870). Panoramiczne ujęcie przedstawia rozciągający się po horyzont gdyński krajobraz. Na pierwszym planie znajduje się plac widokowy na szczycie Kamiennej Góry. Nieco dalej, w dole widzimy Park Rady Europy z otaczającym go szpalerem topoli i kolorowymi namiotami – prawdopodobnie ówczesnym wesołym miasteczkiem. Po lewej stronie wyrasta kościół NMP Królowej Polski – dzisiejsza bazylika mniejsza została przesłonięta mieszkalnymi blokami. Na kolejnym planie, po prawej stronie wyłaniają się: morze, dźwigi na nabrzeżach, port zewnętrzny, baseny Żeglarski i Prezydenta oraz cumujące statki. Całość zamyka zielono-niebieski horyzont – wzgórza Oksywskie i Obłuże.

Widoczny na pierwszym planie obrazu pomnik krzyża ma bogatą historię. Po raz pierwszy stanął w tym miejscu w 1931 roku w intencji budowy Bazyliki Morskiej. W 1934 roku podczas Święta Morza odbyło się wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę bazyliki i ustawienie nowego krzyża. Wysoki, oświetlony w nocy, został niestety zniszczony podczas wojny. Latem 1945 stanął trzeci krzyż, który złamał się podczas wichury w 1958 roku. Po skróceniu, został ponownie ustawiony w tym miejscu, by zniknąć w latach sześćdziesiątych XX wieku na polecenie ówczesnych władz. Kolejny, drewniany krzyż został przeniesiony przez parafian z placu przy kościele NMP Królowej Polski w listopadzie 1990 roku. Finalny pomnik krzyża, wysoki na 25 metrów, stanął dopiero 3 maja 1994 roku. Wykonany został ze stali węglowej i blachy nierdzewnej, dzięki czemu jest odporny na warunki atmosferyczne.

Kolejnym elementem obrazu wartym odnotowania jest niepozorny, brązowy dach budynku po prawej stronie kadru. Skupiając na nim wzrok, można docenić precyzję warsztatu Baranowskiego – dostrzec dokładny stan obiektu, wystającą konstrukcję, pojedyncze deski. To dach teatru tzw. „Stodoły”, który w nocy z 25 na 26 listopada 1960 roku spłonął z powodu wadliwej instalacji elektrycznej. Dopiero po tym wydarzeniu zapadła decyzja o rozbiórce obiektu, a w tym miejscu stanął obecny Teatr Muzyczny im. Danuty Baduszkowej w Gdyni.

Fotografia i obraz

Podczas malowania obrazu Panorama Gdyni Baranowski z dużym prawdopodobieństwem posługiwał się fotografią Mieczysława Syrowatko (1909–1962), gdyńskiego fotoreportera który wykonał zdjęcie panoramy Gdyni. Panorama miasta i portu Gdyni z Kamiennej Góry z 1960 roku to szeroka, czarno-biała fotografia, która zawiera 10 ujęć połączonych ze sobą krawędziami w jedną całość, tak aby nie były widoczne granice poszczególnych zdjęć. Mieczysław Syrowatko na zestawionej fotografii prezentuje widok budynków na Płycie Redłowskiej, Działkach Leśnych, Śródmieściu i Skwerze Kościuszki. W prawej części panoramy udokumentował wizerunek wcześniejszego krzyża stojącego na Kamiennej Górze oraz dach teatru „Stodoły” jeszcze przed doszczętnym spłonięciem.

Z analizy obu panoram wynika, że Henryk Baranowski mógł opierać się na fotografii zrobionej trzy lata wcześniej. Jak pisała w biograficznych wspomnieniach jego żona: „Niekiedy wspierał się zdjęciami szukając motywu, lecz najczęściej korzystał z nich w celu znalezienia detali czy potrzebnych szczegółów do tworzonej kompozycji”. Tak też było w tym przypadku. Ujęty na obu wizerunkach dach teatru skłania do oszacowania dokładnego czasu powstania fotografii – być może jest to któryś z wakacyjnych miesięcy, jeszcze przed nieszczęśliwym wypadkiem, natomiast obraz – jak zadatował artysta – powstał w 1963 roku.

Kolekcja

Dorobek artystyczny Henryka Baranowskiego prezentowany był na ponad 110 wystawach a składa się z niemal 4 000 prac, co zapewnia mu stałe miejsce wśród najbardziej rozpoznawalnych artystów Pomorza. Jego dzieła znajdują się w zbiorach m.in. Wojska Polskiego, admiralicji Holandii, Danii, Wielkiej Brytanii, Szwecji, w muzeach morskich w Rosji i Niemczech oraz w licznych prywatnych kolekcjach. W zbiorach Muzeum Miasta Gdyni znajduje się trzynaście prac, w tym obrazy olejne, linoryty oraz litografie. Dzieła, takie jak Basen portowy, Rozbudowa portu, Statek w doku, Port w Gdyni można zobaczyć na wystawie MORZE \ MIASTO \ PORT prezentowanej w Muzeum Miasta Gdyni. Natomiast reprodukcja Panoramy Gdyni wraz z krótkim opisem i komentarzem znajdzie się na wystawie LUDZIE \ MIASTO \ PORT w Galerii Klif.

Katarzyna Gec

Literatura:

  1. W. Zmorzyński, Henryk Baranowski. Malarstwo, 2010.
  2. Henryk Baranowski. Malarstwo, Muzeum Miasta Gdyni 2012-2013.
  3. Katalog XIII wystawy z cyklu „Polscy artyści o morzu”, Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku, Morze, Porty, Ludzie. Twórczość Henryka Baranowskiego, Gdańsk 2015.
  4. Katalog H. Baranowski, Gdynia.
  5. E. Baumgart, Malował duszą. Henryk Baranowski – biograficzne wspomnienia żony, Pelplin 2012.

[1] E. Baumgart, Malował duszą. Henryk Baranowski – biograficzne wspomnienia żony, Pelplin 2012, s. 45.

Henryk Baranowski (1932-2015) – Panorama Gdyni, 1963, 25,5 cm x 91,5 cm, olej na płycie, nr inw. MMG/SZ/1870.

Mieczysław Syrowatko (1909-1962) – Panorama miasta i portu Gdyni z Kamiennej Góry, 1960, fragment fotografii złożonej z 10 ujęć, nr inw. MMG/HM/II/3829.

Zegarek o okrągłym kształcie składa się z srebrnej koperty (zewnętrznej obudowy) i koronki (pokrętła służącego do nastawiania wskazówek czasomierza). Do koronki, w górnej części obudowy, zaczepiono dewizkę, czyli srebrny łańcuszek. To właśnie ten typ zegarka kieszonkowego uchodzi za prawdziwe dzieło zegarmistrzowskie. Największą popularność zyskał na początku XX wieku, kiedy był niezbędną ozdobą każdego gentelmana. Przechowywano go w kieszeni kamizelki lub spodni. Z czasem został zastąpiony zegarkiem naręcznym. Do dzisiaj zegarki kieszonkowe z dewizką są obiektami pożądania, nie tylko wśród kolekcjonerów, ale też miłośników historii i muzealników, którzy zachwycają się ich kunsztem wykonania.

Wspomniany zegarek kieszonkowy utrzymano w tradycyjnym stylu. Pozłacane ozdobne wskazówki na tle minimalistycznej, białej tarczy (tła), otoczonej podwójnie powtórzonymi cyframi arabskimi i pojedynczym sekundnikiem, umieszczonym w dolnej części zegarka. W centrum, nad wskazówkami, znajduje się czarny napis: „Józef Kliks / Gdynia”. Na wieku zewnętrznym, o ciekawej fakturze, wygrawerowano ozdobne litery: „JN”. Wewnątrz umieszczono dedykację: „Na pamiątkę przeładowania 10.000.000 ton węgla od >>PolskaROB<< 29.VII.1933”. Osoba obdarowana musiała nosić go z zachwytem i dumą, ponieważ tak drogie prezenty wręczano tylko zasłużonym pracownikom w ramach nagrody.

Historia tego egzemplarza rozpoczyna się w zakładzie zegarmistrzowskim Józefa Kliksa. Kliks przybył do Gdyni ze Stęszewa pod Poznaniem w 1928 roku, wcześniej pracował w Essen i Paryżu, gdzie razem z bratem składał zegarki firmy Patek-Philippe, jednej z najbardziej ekskluzywnych marek na świecie, założonej przez polskich migrantów. W Gdyni swój pierwszy zakład zegarmistrzowski otworzył przy ulicy Portowej 51. Później działalność przeniósł pod adres Plac Kaszubski 3.

Kliks bardzo szybko zyskał wierną klientelę dzięki pięknu i precyzji wykonania, a także udzielanym gwarancjom, jak w niniejszym wzorze z 1934 roku:

Niniejszem zaświadczam, iż kupiony u mnie damski (zegarek) Jasmin Nr. 686768 / udzielam trzy-letniej gwarancji. Tem samem zobowiązuję się wykonać bezpłatnie w przeciągu trzech lat, licząc od dnia dzisiejszego, wszelkie reperacje, wynikające z błędów, które istniały już przy zakupie wyżej wymienionego zegara(ka). Ustne umowy nie mają znaczenia. Miejscem wykonania obustronnych zobowiązań jest Gdynia (…).

Firma rozwijała się prężnie – w 1936 roku właściciel zdecydował się otworzyć drugi sklep przy ulicy Świętojańskiej 90, a w niedługim czasie pewnie kolejne placówki, gdyby nie nadejście II wojny światowej. We wrześniu 1939 roku Józef Kliks został wysiedlony z Gdyni – odebrano mu klucze, a następnie zarekwirowano zakłady zegarmistrzowskie. Podobnie jak tysiące gdynian w jednej chwili stracił dorobek całego życia. W 1945 roku powrócił do Gdyni, gdzie otworzył ponownie sklep i warsztat przy Placu Kaszubskim 3. Jednak w 1949 roku otrzymał po raz kolejny nakaz opuszczenia miasta. Wrócił dopiero w 1957 roku, by od nowa rozpocząć działalność rzemieślniczą – tym razem przy ulicy Portowej 8. W 1981 roku zmarł i został pochowany na Cmentarzu Witomińskim.

Do dzisiaj, przy ulicy Portowej, na tyłach kamienicy pod nr 8, znajduje się skromny zakład prowadzony i kontynuowany przez syna Józefa – Andrzeja Kliksa. Możemy u niego zobaczyć zegarki kieszonkowe czy budziki marki Jaz. Wspomniany zegarek kieszonkowy został nabyty przez Muzeum Miasta Gdyni od Andrzeja Kliksa w 2009 roku. W zbiorach Muzeum Miasta Gdyni, oprócz zegarka, mamy również narzędzia jubilerskie i zegarmistrzowskie, jak również należące do Józefa Kliksa odznaczenia oraz medale Bractwa Kurkowego. Zabytkowy zegarek skrywa nie tylko kunsztownie wykonany mechanizm, ale też złożoną historię jego twórcy.

Joanna Mróz / Dział Historyczny Muzeum Miasta Gdyni