Informacje

Czas realizacji projektu:

Od kwietnia 2022 roku

koordynacja:
Olga Lewandowska

współpraca:
Mariia Kamenska
Yulia Yukhymets
Marta Borowska-Tryczak

Bliscy – działania kulturalne dla obywateli Ukrainy

Na czym polega ten projekt?

Projekt Bliscy to połączenie wszelkich przedsięwzięć Muzeum Miasta Gdyni na rzecz Ukraińców. Działania obejmują między innymi udostępnienie bezpłatnych biletów wstępu osobom narodowości ukraińskiej, otwarcie świetlicy, w której można skorzystać z warsztatów plastycznych, wspólne spacery po mieście i wyjazdy do innych instytucji kultury, tłumaczenie gier miejskich i warsztatów rodzinnych czy zajęcia z jogi.

Cel Bliskich jest bardzo prosty: zależy nam na umożliwieniu wymiany kulturowej i pomocy
w aktywizacji nowym mieszkańcom miasta. Tylko tyle i aż tyle.

Jak to wszystko się zaczęło?

Olga Lewandowska, koordynatorka Bliskich:

Przełom lutego i marca 2022 roku kojarzy mi się przede wszystkim z paraliżem. Właściwie to dość dziwne, że to właśnie on dominuje w moich wspomnieniach, biorąc pod uwagę jak błyskawicznie zmieniało się wszystko wokół.

Paraliż odczuwałam, kiedy siadałam przy biurku w pracy i nie wiedziałam co będzie dalej.
Z każdym dniem ludzie tracili wszystko co mieli, decydowali się na ucieczkę do obcych krajów, gdzie byli zmuszeni zacząć życie od nowa, bez wcześniejszego przygotowania. A ja siedziałam przy tym samym biurku, przy którym zastanawiam się jak zrobić papierowe zwierzątka, aby dzieci dobrze się bawiły na warsztatach. Wydawało mi się to bardzo abstrakcyjnym zestawieniem.

I faktycznie, harmonijkowy kotek nie dokonał nic więcej niż mogłabym się spodziewać po kawałku papieru. Ale zaczął prowokować pierwsze uśmiechy. Najpierw podczas warsztatów, które przeprowadziłam w sali gimnastycznej jednej z gdyńskich szkół, która na kilka tygodni zamieniła się w tymczasowy dom rodzin, które dopiero co dotarły do Polski. Składając brystol na pięć części, nikt z nas nie myślał o trwającej wojnie. Uczyłam się nazw zwierzątek po ukraińsku i dostałam w prezencie własnoręcznie wykonanego pieska. Nazwałam go Krzysiu.

Niedługo później w Muzeum Miasta Gdyni otworzyła się świetlica. Najpierw zajęcia prowadziła tam Ira, potem przyprowadziła Mariię, która została z nami na dłużej. Pojawiało się coraz więcej dzieci
i mam, z którymi chodziliśmy na wystawy i spacery po mieście. Patrzyłam czy nie brakuje materiałów, a czasami zdarzało mi się zastępować Mariię w prowadzeniu zajęć. Też robiliśmy harmonijkowe kotki. Nawet nie zauważyłam jak zaczęłam koordynować coraz większy projekt, który w pewnym momencie zyskał spore dofinansowanie.

Jak zmieniła się sytuacja na przestrzeni miesięcy?

Mariia Kamenska, animatorka muzealnej świetlicy ukraińskiej:

Trafiłam do świetlicy Muzeum Miasta Gdyni całkowicie przypadkowo w maju 2022 roku. I ten przypadek podarował mi szansę na wyjście z otępienia i rozpaczy, pozwolił skupić się na tym, co dobrego mogę zrobić w tak okropnie złej sytuacji.

Wcześniej próbowałam swoich sił w wolontariacie, zorganizowałam charytatywną wystawę własnych zdjęć i akwareli, a dochód z ich sprzedaży przeznaczyłam na wsparcie Ukrainy. Ale ciągle czułam, że robię mało. Zdecydowanie za mało. Że mogę i muszę robić więcej. I niespodziewanie, kiedy ja poszukiwałam rozwiązań, to mnie odnalazła świetlica. Możliwość pomagania dotkniętych wojną ludziom z mojego kraju uratowała mnie od własnych strachów i zwątpień. Świetlica otworzyła mnie na setki historii. Cudzych historii. Otworzyła też moje zamknięte przez straszne obrazy wojny serce i dała wejść tam uściskom, łzom i uśmiechom. Razem świętowaliśmy urodziny, razem przeżywaliśmy doniesienia o rakietach i eksplozjach w drogich dla nas miastach, razem śpiewaliśmy ukraińskie piosenki, płakaliśmy, śmialiśmy się…

Kilka rodzin, które stale odwiedzały świetlicę od początku jej działania, zaczęło rozrastać się do dziesiątek nowych. Część z nich wyjechała już do Ukrainy, spodziewając wrócić do tego co zostawili, pamiętając, że trwa nie tylko wojna, lecz i ich życie. Inni zostali próbując przyzwyczaić się do warunków w nowym miejscu. Niektórzy, nawet po powrocie do swojego kraju, od czasu do czasu do mnie piszą dziękując za niezapomniany czas razem.

 Od maja zmieniały się twarze, odkrywane talenty, tematy warsztatów, ale klimat świetlicy pozostał niezmienny. Klimat ciepła, wsparcia i zrozumienia siebie nawzajem. Pomieszczenie w muzeum stało się przestrzenią spełnionych nadziei, nieograniczonych twórczych pomysłów i drogich ludzi.
A największym komplementem, jaki słyszę jest niezmiennie: „czuję się tu jak w domu”.

Jakie znaczenie mają działania w ramach projektu?

Yulia Yukhymets, animatorka muzealnej świetlicy ukraińskiej: 

Podejmując się pracy w świetlicy w listopadzie 2022 roku, zastanawiałam się sporo na temat celowości istnienia takiego miejsca. Czy działania w ramach tego projektu są właściwym sposobem niesienia pomocy ludziom dotkniętym rosyjską inwazją na Ukrainę? Wszelkie wątpliwości zniknęły wraz
z poznaniem pierwszych gości świetlicy, którzy  tworzą otwartą i przyjazną społeczność.


 Dla mnie świetlica nie jest tylko miejscem, ale przede wszystkim ludźmi. W momencie w którym piszę  ten tekst, 4-letnia Pola łobuziarsko puszcza do mnie oczko, a siedzący obok Lesyk w skupieniu kończy swój obraz robota, który łatwo zamienia się w auto. Rodziny tych dzieci były zmuszone do opuszczenia swoich domów po 24 lutego. W nowym, obcym mieście  świetlica stała się dla nich namiastką domu, tutaj czują się swobodnie, poprzez wspólne działanie mogą na chwilę oderwać się myślami od trudnej rzeczywistości. W świetlicy jest miejsce na radość i smutki, wymianę doświadczeń, długie rozmowy
i chwile milczenia. Myślę, że posiadanie bezpiecznej przestrzeni jest bardzo ważne i z mojej perspektywy jest to największa wartość tego projektu.

Od października 2022 roku do czerwca 2023 roku projekt finansowany był ze środków Gminy Gdynia przekazanych przez UNICEF.